Lewatywa jest do d…

Jak dbać o zdrowie, i dobrą sylwetkę? Kilka porad dla rodzimych polityków, co robić, a czego nie robić przy odchudzaniu.

Fakt, że politycy chcą się odchudzać, to pierwszy dowód na to, że zbliża się wiosna. Skoro Pan Kalisz zaczyna się odchudzać, to oczywiście trzymam za niego kciuki. W pewnym momencie do każdego z nas dociera, że niedługo będzie wiosna, potem lato i już za chwilę trzeba będzie wyjawić światu brutalną prawdę i ubrać się lekko. Na przykład: takie przebywanie na plaży, zwykle łączy się z tym, że trzeba zakładać stroje plażowe, a one pokazują jeśli nie wszystko, to prawie wszystko.

Super, że ludzie mówią publicznie o tym, że chcą się odchudzać, dbać o siebie i biorą się za to, a głośne powiedzenie o swoim zobowiązaniu to już jest droga bez odwrotu. Bo jak już powiedziałem „A”, to muszę powiedzieć „B”. Inni patrzą i nie będę mógł się z tego wycofać. Motywacja wiosenno letnia jest dobra, chociaż oczywiście uważam, że o zdrowie powinniśmy dbać przez cały rok. Niestety, my Polacy zachowujemy się czasem trochę jak niedźwiedzie.Gdy nadchodzi zima, zbieramy zapasy i zapadamy w coś w rodzaju sportowego letargu, potem budzimy się w okolicach marca, patrzymy w dół i myślimy... hmm, kurde kiedy ja zjadłem tę piłkę?

Co do metody opisywanej przez posła Kalisza, to mogę powiedzieć tylko, Panie pośle, lewatywa jest do d…. Nie tędy droga. Poseł Kalisz, którego zresztą lubię i cenię , zaatakował swój organizm z niewłaściwej strony. Gdybym miał coś doradzić, wszystkim których wiosna motywuje do zrzucania wagi, to zachęcałbym aby zatroszczyć się bardziej o górną część układu pokarmowego niż o dolną. Trzeba dbać o to, co jemy i jak jemy. Jeść zdrowo, dostarczać nie za dużo kalorii, za to dobrej jakości, ograniczyć tłuszcze, sól, cukier i w ten sposób po prostu zdrowo żyć. Najważniejszy jest umiar i aktywność, ale aktywność fizyczna, a nie werbalna. Tak więc panie, panowie – mniej gadać , więcej działać.
Trwa ładowanie komentarzy...