CZERWONA KROPKA

Po moim pierwszym felietonie kilku internautów wypomniało mi błąd językowy - usiłowałem otóż ubrać strój plażowy. Faktycznie, parę godzin później zorientowałem się, że ubranie stroju plażowego w cokolwiek graniczy z cudem. Zatem - mea culpa - korekta dokonana, a purystom językowym dziękuję za szybką reakcję i obiecuję poprawę.

Zupełnym przypadkiem, dziś temat poprawności językowej wraca. No, może nie poprawności, ale... zwykłej przyzwoitości.

Mój starszy syn pasjonuje się tańcem, a swoje pasje chętnie dzieli ze mną. Zasiedliśmy więc w środowy wieczór przed telewizorem, aby - uzbrojeni w suszone jabłka - obejrzeć popularny taneczny talent-show. Uczestnicy byli do tego stopnia zachwycający, że jeden z jurorów dał upust swoim emocjom. No, w ogóle dał upust.

Spojrzałem odruchowo w narożnik ekranu – nie było czerwonej kropki. Za to ja stałem się jedną wielką czerwoną kropką, kiedy przekonałem się, jak wielkie oczy może mieć dziesięcioletni chłopiec. Myślę, że słyszał te słowa nie raz – ale nie z telewizora.

Cytuję:

To jest 200%, to jest przezajebiste, naprawdę. Kurwa stary, masz taki talent!

O ile słowa na k... nie trzeba nikomu tłumaczyć, o tyle pochyliłbym się nad słowem na p...

Przezajebiste – imiesłów przymiotnikowy bierny, w zdaniu pełni funkcję przydawki, określającej rzeczownik, albo zaimek rzeczowny. Przydawka odpowiada na pytanie “jaki?”

Jaki? Cóż, w tym wypadku dość niefortunny przed godziną 23.

Zajebistyzm wprowadził do mediów jakieś dziesięć lat temu prekursor popuszczania językowego pasa – Michał Wiśniewski. I chyba uszło mu to na sucho, bo o każdej porze dnia i nocy jego włosy były czerwoną kropką na ekranie.

Tej kropki podczas tanecznego show zabrakło.

W ubiegłą środę nie pozostało mi nic innego, jak przekonać syna, żebyśmy zagrali w Scrabble. Ale on nadal chce oglądać kolejne odcinki!

Aż strach pomyśleć, co usłyszymy, kiedy pojawi się jeszcze większy talent...
Trwa ładowanie komentarzy...